Przeszłam zabieg gastroskopii i kolonoskopii w znieczuleniu ogólnym. Bałam się okrutnie, bo już wcześniej próbowałam zrobić te badania bez znieczulenia i niestety, ze strachu zawsze rezygnowałam. Tym razem zrobiłam wszystkie wymagane badania, zapłaciłam zaliczkę i czekałam na zabieg. Wielkie podziękowania dla pań z recepcji za cierpliwość.
Dzwoniłam przed zabiegiem tyle razy, że już zaczęły odbierać ode mnie telefon, mówiąc:
Dzień dobry, pani Urszulo… Mimo licznych telefonów ani cienia skargi, ani wyrzutów — konkretne odpowiedzi, wspierająca postawa. Dzień wcześniej zadzwonił do mnie anestezjolog, który zadał jeszcze kilka pytań i wytłumaczył, jak należy się przygotować w tym właśnie dniu i następnym do zabiegów. Na miejscu — sprawdzenie wszystkich wymaganych podpisów, potem do przebieralni, gdzie dostajemy jednorazową bieliznę. Następnie na salę. Tu przejmuje już nas zespół anestezjologiczny: doktor Piotr Konopka, pielęgniarka pani Basia i jeszcze jeden bardzo przyjemny pan (ze strachu nie zapamiętałam, ale chyba lekarz).
Szybko rozeznali się w sytuacji i trochę żartując, rozładowali mój strach. Doktor Piotr Konopka bardzo szczegółowo wytłumaczył przebieg zabiegów, odpowiedział na pytania.
Pielęgniarka spytała, czy jestem gotowa, i… obudziłam się po zabiegu. Wyspana jak nigdy i w świetnym humorze. Nie miałam żadnych podrażnień gardła ani odbytu. Jedynie uczucie rozpierania wewnątrz na skutek wtłoczonego powietrza w jelita. Wezwano mojego męża, żebym mogła czuć się komfortowo przy wybudzaniu. Po przebraniu się w swoje rzeczy, doktor Konopka przyszedł wytłumaczyć wyniki przeprowadzonych badań. Pobrano próbki do badania i wystawiono recepty. Wiem, że nie jest to tanie badanie. Ale szczerze — były to jedne z lepiej wydanych pieniędzy w moim życiu. Strach przed badaniem był paraliżujący, ale wiedza po jego przeprowadzeniu — bezcenna. POLECAM.